Przeciwnik ma doświadczenie pucharowe, ale i my już je mamy
Przed ostatnią kolejką fazy ligowej LK Jagiellonia zajmuje w tabeli ósme miejsce z dorobkiem 10 punktów. Olimpija ma punktów 9, co daje jej 14. miejsce.
To druga słoweńska drużyna, z którą Jagiellonia gra w Lidze Konferencji. W 4. kolejce fazy ligowej tych rozgrywek, białostoczanie zremisowali na wyjeździe 3:3 z NK Celje.
"Na pewno przyjedzie tu drużyna nie tylko podrażniona (z powodu porażki, w poprzedniej kolejce LK Olimpija przegrała u siebie 1:4 z Cercle Brugge - PAP) ale też podwójnie skoncentrowana. Na pewno trudny mecz nas czeka, ale jeżeli chce się grać o 1/8 finału Ligi Konferencji, to nie można oczekiwać, że będzie łatwo, albo że ktoś to nam da za darmo. Liczę, że w czwartek zagramy dobry mecz i zwyciężymy" - powiedział szkoleniowiec Jagiellonii w środę na przedmeczowej konferencji prasowej.
Siemieniec zwracał uwagę na doświadczenie pucharowe najbliższego przeciwnika, przypominał że od sezonu 2020-2021 Olimpija regularnie gra w eliminacjach bądź w fazach zasadniczych europejskich rozgrywek.
"Na pewno doświadczenie na poziomie europejskim mają dużo większe od naszego, ale my też już zerowego nie mamy po tej bardzo intensywnej rundzie" - powiedział Siemieniec. Komplementował trenera rywali, 48-letniego Hiszpana Victora Sancheza, który jako piłkarz grał m.in. w Realu Madryt, a jako szkoleniowiec prowadził np. Real Betis czy Malagę.
"To jest niesamowita historia piłki już nie tylko europejskiej, ale i światowej. Na pewno postać trenera jest tutaj też czymś, na co trzeba zwrócić uwagę. Jego doświadczenie i kompetencje pomagają Olimpiji się rozwijać" - dodał.
Przeciwko słoweńskiej drużynie nie zagra podstawowy stoper Jagiellonii - Hiszpan Adrian Dieguez, w meczu 5. kolejki z FK Mlada Boleslav ukarany czerwoną kartką. Nie wiadomo, czy do gry będzie gotowy kolejny środkowy obrońca - kontuzjowany w meczu z czeskim przeciwnikiem Słoweniec Dusan Stojinovic.
Trener Siemieniec zapewniał jednak, że nie ma "zbyt dużego bólu głowy", jeśli chodzi o zestawienie linii defensywnej na czwartkowy mecz. "Sytuacja kadrowa nie jest optymalna i komfortowa, ale też nie jest tragiczna" - dodał. Kontuzjowany jest m.in. kapitan zespołu Taras Romanczuk. "Są zawodnicy, którzy muszą wziąć odpowiedzialność za drużynę, i są tacy, którzy mogą dostać w takim meczu szansę i tylko od nich zależy, czy ją wykorzystają" - mówił.
Początek meczu Jagiellonia - Olimpija, w czwartek o godz. 21 na Chorten Arenie w Białymstoku.(PAP)
rof/ co/
